Czy małżeństwo to umowa, którą możemy wycenić?
Ostatecznie pytanie brzmi, czy chcemy, by w imię sprawiedliwości każde złamane słowo przysięgi mogło zostać w jakikolwiek sposób przeliczone.
W polskim systemie prawnym małżeństwo nie jest klasyczną umową cywilnoprawną. Nie obowiązuje w nim zasada swobody kontraktowania. Jego treść nie wynika z negocjacji stron, lecz z norm bezwzględnie obowiązujących. Obowiązek wierności czy wspólnego pożycia nie jest klauzulą kontraktową – jest nakazem ustawowym.
Wobec tego pojawia się pytanie, czy małżeństwo to instytucja prawa rodzinnego, czy kontrakt z klauzulą odszkodowawczą za złamane serce. W Turcji odpowiedź ustawodawcy jest bezlitosna, bo zdrada może kosztować. I to dosłownie.
Na gruncie tureckiego prawa cywilnego naruszenie obowiązku wierności nie jest wyłącznie przesłanką rozwodu. Może być kwalifikowane jako bezprawne naruszenie obowiązków małżeńskich, rodzące roszczenie o zadośćuczynienie za krzywdę niemajątkową. Zdrada przestaje być wyłącznie dramatem moralnym – staje się zdarzeniem prawnym o wymiarze finansowym. To model radykalny. Ale czy rzeczywiście tak bardzo obcy polskiemu prawu?
Polska próba wyceny zdrady
Kilka lat temu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)