Spory nie są rozstrzygane, bo nie wniesiono ich przez ePUAP
Urząd Zamówień Publicznych zaskarży do sądu postanowienia, w których Krajowa Izba Odwoławcza odmawia rozpoznania odwołań przesłanych na adres e-Doręczeń – dowiedziała się „Rzeczpospolita”.
Chodzi o odwołania wnoszone po 2 lutego. Tego dnia ruch związany z próbami wejścia do uruchomionego dzień wcześniej systemu KSeF przeciążył platformę ePUAP wykorzystywaną także do wnoszenia odwołań do Krajowej Izby Odwoławczej. Urząd Zamówień Publicznych wydał wówczas komunikat, w którym zachęcał do korzystania z alternatywnej drogi – systemu e-Doręczeń.
Nawet po rozwiązaniu problemów z platformą ePUAP UZP wciąż rekomenduje korzystanie z e-Doręczeń. Z platformy ePUAP zniknął specjalny formularz przeznaczony do składania odwołań, można korzystać tylko z „pisma ogólnego”. Trudno się dziwić, że wykonawcy wolą korzystać z adresu do e-Doręczeń. Ten działał i wciąż działa bez zarzutu, tyle że niektóre z wniesionych za jego pośrednictwem odwołań nie są rozpoznawane merytorycznie.
– Sytuacja jest niecodzienna, bo UZP na swej stronie, w oficjalnym komunikacie, zachęca do składania odwołań poprzez e-Doręczenia, a potem okazuje się, że niektóre z nich nie są rozpoznawane merytorycznie przez KIO właśnie z powodu skorzystania z zalecanej przez Urząd drogi. W praktyce ci wykonawcy tracą więc prawo...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)