Coraz więcej władzy prezydenta, coraz mniej swobody
Obywatele Kazachstanu, największego na świecie producenta uranu, zgodzili się, by szef państwa dominował w systemie politycznym.
W referendum konstytucyjnym przytłaczająca większość Kazachów wypowiedziała się za zmianami w ustawie zasadniczej umacniającymi władzę prezydenta. Opozycja obawia się, że 72-letni Kasym-Żomart Tokajew może wykorzystać zmiany do przedłużania swojej władzy.
W państwach postsowieckich to powszechna przypadłość prezydentów, utrzymujących władzę – faktycznie dożywotnio. Tak stało się już w Rosji, na Białorusi, w Tadżykistanie czy Uzbekistanie, gdzie zmieniono konstytucje dając przywódcom prawo rządzenia aż do śmierci.
Przed referendum w Kazachstanie wielu przeciwników zmian trafiło do aresztów lub zostało ukaranych grzywnami, nawet za wpisy w internecie. W rezultacie pozostali zamiast pisać o zmianach w konstytucji zaczęli występować w sieci „przeciw nowej konsystencji śmietany” czy „nowej konstrukcji ściany”. – Wszystko z obawy o prześladowania – wyjaśnia jedna z kazachskich działaczek społecznych.
W niedzielnym głosowaniu jednak ponad 84 proc. głosujących poparło zmiany ponad 80 proc. wszystkich...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)