O instrumentalizacji religii
Pismo Święte można czytać albo dosłownie, albo na poważnie. To drugie podejście wymaga holistycznego spojrzenia na tekst i tradycję.
„Klęska to była bardzo wielka. Zginęło bowiem trzydzieści tysięcy piechoty izraelskiej. Arka Boża została zabrana, a dwaj synowie Helego, Chofni i Pinchas, polegli.” (1 Sm 4,10-11), czyli o instrumentalizacji religii
Niech mądrość z nieba zaleje serce i umysł naszego prezydenta! Panie, prowadź go w tym wymagającym czasie!” – słowa modlitwy wygłoszone w Gabinecie Owalnym przez teleewangelizatora Grega Laurie obiegły świat. 5 marca, niemal tydzień po rozpoczęciu amerykańsko – izraelskiego ataku na Iran, grupa ewangelikalnych pastorów modliła się w blasku fleszy nad Donaldem Trumpem, nakładając na niego ręce. Podobne zdarzenia miały miejsce w przeszłości, jednak charakter i kontekst tego nabożeństwa były szczególne. Zaskakujące były również słowa modlitwy, która koncentrowała się na błogosławieństwie dla prezydenta, wojska i „wspaniałego narodu”. Kilka dni wcześniej papież Leon XIV podczas modlitwy Anioł Pański prosił, aby „ucichł huk bomb, ucichła broń i otworzyła się przestrzeń dialogu, w której będzie można usłyszeć głos narodów”. Te modlitwy jak w soczewce pokazują dwie wizje chrześcijaństwa. Która z nich jest prawdziwa?
Donald Trump w kampanii wyborczej przedstawiał się jako polityk, który nie rozpoczął żadnej wojny, a po objęciu władzy zakończy niekończące się konflikty – w tym ten w Ukrainie w ciągu 24 godzin. Dla wielu wyborców, uznających zagraniczne...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)