Wiceminister otwiera drzwi hazardowi?
Część posłów wycofała swój podpis spod nowelizacji ustawy hazardowej, złożonej przez Michała Gramatykę z Polski 2050 – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. Poprzedziło to ostre pismo szefowej Totalizatora Sportowego.
Projekt ustawy w sprawie tzw. lootboksów wniosła w grudniu – wyjątkowo jak na polski Sejm – ponadpolityczna grupa 62 posłów: od Konfederacji przez PiS po Lewicę. Lootboksy to wirtualne skrzynki, w których znajdują się losowe wirtualne przedmioty, umożliwiające graczowi np. przejście kolejnych poziomów gry. Można je kupić za pieniądze – prawdziwe bądź wirtualne. Wprowadzenie zmian zainicjował Michał Gramatyka z Polski 2050, który choć jest wiceministrem cyfryzacji, postanowił złożyć projekt jako poselski.
„Kilku posłów wycofało poparcie dla projektu ustawy, ale pod projektem jest wciąż wystarczająca lista podpisów umożliwiających jego dalsze procedowanie” – informuje nas Biuro Obsługi Medialnej Kancelarii Sejmu. – Zgłoszę autopoprawkę do tego projektu – deklaruje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Michał Gramatyka.
Jak działają lootboksy
Projekt Gramatyki przewiduje, że lootboksy staną się formalnie „grami o wirtualne dobra”, których organizowanie w internecie zostanie ograniczone do osób dorosłych i będzie wymagało zgłoszenia albo – w zależności od wartości puli wygranych – zezwolenia. Powód? Jak tłumaczą wnioskodawcy w uzasadnieniu, „różne mechanizmy stosowane przez twórców gier, które promują i zachęcają graczy do kupowania większej liczby skrzynek, mogą sprzyjać rozwojowi zachowań o charakterze...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)