Objawy POChP rozwijają się latami
Nowoczesne leki są niezwykle ważne, ale dopiero połączenie ich z profilaktyką, rzuceniem palenia oraz z rehabilitacją tworzy skuteczną opiekę nad chorym – mówi dr hab. n. med. Piotr Dąbrowiecki.
Gdzie na mapie zagrożeń cywilizacyjnych plasują się obecnie choroby płuc?
Plasują się bardzo wysoko, choć wciąż zbyt rzadko o tym mówimy w takim stopniu, na jaki zasługują. Numerem jeden niezmiennie pozostaje kardiologia, numerem dwa – onkologia, ale już na trzecim miejscu – na tym „niechlubnym podium” – znajdują się właśnie choroby płuc, w tym przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP). To trzecia przyczyna zgonów zarówno w Polsce, jak i na całym świecie. Jako środowisko pulmonologów i alergologów jesteśmy tym bardzo zmartwieni, ponieważ wciąż brakuje dobrej koniunktury, by systemowo rozwiązać ten problem. Podczas tegorocznego Kongresu Wyzwań Zdrowotnych szczególnie głośno upominaliśmy się o to, by chorzy z przewlekłymi chorobami układu oddechowego zostali w pełni „zaopiekowani” w systemie.
Dlaczego choroby płuc zbierają tak wysokie żniwo w Polsce?
To, na co chorujemy, w dużej mierze jest warunkowane przez nasze miejsce zamieszkania oraz styl życia. W przypadku chorób płuc czynnikiem numer jeden jest palenie tytoniu – niestety, wciąż jedna trzecia Polaków pali papierosy. Drugim kluczowym elementem jest jakość powietrza. Większość osób w Polsce przez co najmniej połowę roku oddycha zanieczyszczonym powietrzem. Jesteśmy liderem, jeśli chodzi o stężenie benzopirenu – karcynogenu numer jeden...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
