Niedopuszczalny flirt ze swastyką
Wolność słowa chroni prawo do krytykowania Izraela. Chroni prawo do oskarżania państw o zbrodnie wojenne. Nie chroni jednak normalizowania symboliki nazistowskiej – piszą doktorki prawa.
Są granice politycznego sporu. 14 kwietnia, w obchodzonym na świecie dniu pamięci o ofiarach Holocaustu i Marszu Żywych, zobaczyliśmy właśnie przekroczenie jednej z nich. Podczas obrad polskiego Sejmu poseł Konfederacji, Konrad Berkowicz, występując z sejmowej mównicy, oskarżył Izrael o dokonywanie „ludobójstwa ze szczególnym okrucieństwem”, po czym pokazał flagę Izraela, na której w miejscu Gwiazdy Dawida umieszczono hitlerowską swastykę. Marszałek Sejmu zareagował, mówiąc, że prezentowanie swastyki w polskim Sejmie „nie jest w żaden sposób usprawiedliwione”, a Kancelaria Sejmu zapowiedziała wniosek o ukaranie posła oraz zbadanie możliwości podjęcia kroków prawnych. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w ostrych słowach potępiło to, co zrobił Konrad Berkowicz.
Wolność wypowiedzi ma ograniczenia
Sejm nie jest miejscem od omawiania tematów łatwych. Wręcz przeciwnie: mównica parlamentarna służy temu, by dyskutować o sprawach niekiedy kontrowersyjnych, bolesnych, zapalnych, dzielących społeczeństwo. Wojna na Bliskim Wschodzie, jej skutki humanitarne, polityczne i...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

