Rosja zagraża zwłaszcza Litwie
Armia Kremla utknęła w Ukrainie. Mimo to Moskwa zwiększa możliwości ataku na sąsiednie państwa.
– Rosja nie może prowadzić wojny na dwa fronty? To jest jeden z najważniejszych problemów obecnej sytuacji. Odpowiedź brzmi bowiem: tak, Rosja nie może prowadzić wojny na dwóch równoznacznych frontach. Ale kardynalnym problemem jest to, że ukraiński front i ewentualny zachodni byłyby całkowicie różne – mówi jeden z niezależnych rosyjskich ekspertów Arkadij Babaczenko.
Coraz więcej analityków wskazuje, że wojna w Ukrainie zamieniła się w coś w rodzaju pozycyjnych walk z czasów pierwszej wojny światowej, ale z dodatkiem dronów. Rosyjska armia nie używa już w nich broni pancernej (czołgów czy wozów bojowych), nawet do osłony piechoty z daleka. Jej ataki prowadzone są za pomocą najdziwniejszych pojazdów (rowerów, skuterów, motocykli, całej gamy cywilnych samochodów), ale nie czołgów.
„Strefy śmierci”, w których drony niszczą każdy zauważony sprzęt wojskowy (nie tylko broń pancerną), rozciągają się już kilkadziesiąt kilometrów za linią frontu. Wszystko, co się w nich znajdzie, zostaje szybko zniszczone. Niezależni obserwatorzy wojny wskazują na znaczący spadek strat rosyjskiej broni pancernej – Rosjanie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
