Rośnie ryzyko dla pożyczek z SAFE
Wciąż nie ma pewności, jak te pożyczki będziemy wliczać do polskiego długu i kto ma zwalniać przedsiębiorców z VAT.
Oficjalnie wszystko jest w porządku. Po tym, jak prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE, rząd przyjął uchwałę i teraz to na tej podstawie chce pożyczyć ponad 180 mld zł z UE. Jest duża szansa, że umowę w tej sprawie podpiszemy w najbliższym tygodniu i wkrótce potem do Polski powinno trafić ok. 15 proc. zaliczek, czyli prawie 30 mld zł.
Według deklaracji przedstawicieli rządu, prawie 90 proc. pożyczanej kwoty, czyli ok. 150 mld zł ma być skierowane na zamówienia do polskiego przemysłu. Jednak według rozmówców „Rzeczpospolitej”, rośnie ryzyko, że nie uda się wykorzystać pełnej puli z alokowanych środków. Jest to związane z tym, że czas, w którym powinny zostać zawarte umowy, szybko ucieka. Wszelkie kontrakty, w których kupującym w polskim przemyśle obronnym jest tylko MON, bez udziału innych państw (tzw. single procurement), trzeba zawrzeć do końca maja.
Biorąc pod uwagę chociażby to, że na ocenę każdej umowy Prokuratoria Generalna ma do dwóch tygodni czy fakt, że w co najmniej kilku przypadkach ostateczne oferty jeszcze nie zostały złożone, widać, że ryzyko niewyrobienia się z podpisaniem kilkudziesięciu umów i aneksów jest...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
