Brak możliwości zbycia gruntu nie wyłącza spod opłaty adiacenckiej
Możliwość samodzielnego zagospodarowania działek wchodzących w skład nieruchomości podlegającej podziałowi oznacza coś innego niż możliwość uczynienia danego gruntu samodzielnym przedmiotem obrotu rynkowego.
Podział czy połączone z nim scalenie nieruchomości to operacje, które mogą dawać wymierne korzyści ich właścicielowi lub użytkownikowi wieczystemu. Ale gdy wartość gruntu wzrośnie, na swoje mogą też liczyć samorządy, bo w niektórych przypadkach mają prawo zażądać tzw. opłaty adiacenckiej. Sprawa nie zawsze jest jednak prosta i wywołuje liczne spory między samorządowcami a właścicielami. A kolejny przesądził niedawno Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) w wyroku z 11 marca 2026 r.
Różnica zdań
Kością niezgody była opłata od wzrostu wartości nieruchomości, która została podzielona na trzy działki. Gdy operacja została formalnie dopięta na ostatni guzik, do akcji wkroczył rzeczoznawca. Dokonał wyceny, a gdy okazało się, że na skutek podziału nastąpił wzrost wartości nieruchomości, urzędnicy uznali, że zostały spełnione przesłanki ustalenia opłaty adiacenckiej z ustawy o gospodarce nieruchomościami. I naliczyli ją spółce zgodnie z obowiązującą uchwałą radnych.
Właścicielka nie paliła się do jej uiszczenia. W odwołaniu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)