Prawda o ułaskawionej Weronice K.
Historia matki trójki dzieci, która miała być „namawiana do aborcji”, nie jest taka, jak przedstawiały ją media, prawicowi politycy i działacze pro-life.
null
O ułaskawieniu Weroniki K. poinformowała Kancelaria Prezydenta Karola Nawrockiego w połowie kwietnia. W komunikacie podano, że o skorzystaniu z prawa łaski przesądziły: incydentalny charakter czynu, ustabilizowany tryb życia skazanej, sytuacja rodzinna (sprawowanie opieki nad trójką małoletnich dzieci, w tym jednego z niepełnosprawnością), zasady sprawiedliwości i racjonalności represji karnej oraz względy społeczne.
Kancelaria Prezydenta nie podważała jednak wyroku skazującego kobietę za zniesławienie lekarza z Gdańska – Piotra A. W jaki sposób go zniesławiła? Jak sama K. opowiadała w „Super Expressie”, po badaniu USG i zleceniu testu PAPP-A lekarz miał zaproponować jej aborcję. I tłumaczyła, że gdy odmówiła, ten miał powiedzieć jej: „Po co ci down w domu?”. Następnie, jak relacjonowała, udała się do lekarza prowadzącego, który nie widział żadnej wady. Syn kobiety urodził się zdrowy.
Prawicowe media i organizacje, w tym Ośrodek Monitorowania Antypolonizmu, który założył poseł PiS Dariusz Matecki, pisały o K. jako „symbolu niezłomności”. „Kiedy w 2016 r. usłyszała od lekarza diagnozę o zespole Downa u swojego nienarodzonego syna i była wielokrotnie namawiana do aborcji, dokonała wyboru, który zmienił wszystko. Dziś jej sprawa nabiera nowego znaczenia w obliczu decyzji o ułaskawieniu. Czy ułaskawienie to tylko akt prawny, czy polityczny wstrząs, który całkowicie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)