Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Odszedł rockandrollowy polityk

29 kwietnia 2026 | Kraj | Jacek Nizinkiewicz
Nie rozpamiętuję swoich przeszłych błędów i porażek, frapuje mnie przyszłość – mówił Andrzej Olechowski
autor zdjęcia: PAP/Bartłomiej Zborowski
źródło: Rzeczpospolita
Nie rozpamiętuję swoich przeszłych błędów i porażek, frapuje mnie przyszłość – mówił Andrzej Olechowski

Można długo wymieniać, czym się zajmował. Dość przypomnieć, że był jednym z twórców PO i ministrem w rządzie Olszewskiego, ale także menedżerem Krzysztofa Klenczona i promotorem koncertów Stonesów i Animalsów nad Wisłą.

null

Andrzej Olechowski nie ma typowej biografii politycznej. Wielu widziało w nim polskiego Billa Clintona. Potrafił tłumaczyć „wałęsizmy”. Nie próbował udawać, że był polskim Jamesem Bondem. Na swoim koncie miał spektakularne sukcesy, jak i porażki. Politykiem był specyficznym. Nie miał ciśnienia i partyjnych ambicji. Miał w sobie rockandrollowy luz. Nie zgorzkniał. Może dlatego, że nic nie musiał.

null

Zaprzeczał, że chorował, a słabość obracał w żart

null

Kiedy rozmawialiśmy kilka tygodni temu i pytałem go o zdrowie, wiedząc, że choruje, nie przyznawał się. Mówił, że chyba żona go okłamuje, bo gdyby wyglądał słabiej, to pewnie by mu powiedziała. A jeśli nie mówi, to znaczy, że jest dobrze. W głosie wciąż miał radość, lekkość i luz. Jego ostatnie wywiady były niczym pożegnania. Podobnie jak książka „Historia jednej znajomości” – wywiad rzeka, którego wspólnie z Wojciechem Mannem udzielili Karolinie Opolskiej.

Do końca był czarujący, pełen taktu, poczucia humoru. Miał wiedzę, doświadczenie i rozległe kontakty międzynarodowe. Elegancki profesjonalista. Potrafił też przyznać się do porażek. Nie kluczył, nie idealizował swoich błędów. Jeśli miałbym Olechowskiego określić jednym słowem, byłaby nim klasa.

null

Stonesi, Animalsi i inni...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13465

Wydanie: 13465

Spis treści

Gość ,,Rzeczpospolitej''

Zamów abonament