Adamed rośnie globalnie
Ekspansja zagraniczna przedsiębiorstw to nie tylko kwestia ambicji – czasem to konieczność. Jakie ryzyka kryją się za globalnym wzrostem, wyjaśnia Paweł Roszczyk, członek zarządu i dyrektor zarządzający Adamed Pharma.
null
W 2017 r. Adamed zainwestował w Wietnamie, przejmując Davipharm, a w tym roku ogłosił podpisanie wstępnego porozumienia z Sanofi dotyczącego przejęcia fabryki w Riells i Viabrea w Hiszpanii. Co łączy te decyzje i skąd dziś potrzeba takich kroków?
Przede wszystkim ekspansja międzynarodowa to dla nas konieczność, a nie wybór – wynika to z faktu, że opieramy się na własnych produktach, tworzonych w ramach działalności badawczo-rozwojowej, a koszty rozwoju leków są bardzo wysokie. Dlatego musimy wprowadzać je na rynki zagraniczne i tam sprzedawać, aby ta inwestycja mogła się zwrócić. Przyjęliśmy trzy modele ekspansji: albo współpracujemy z partnerami w poszczególnych krajach, sprzedajemy im licencje i oni wprowadzają je pod swoją marką, a my dalej je dla nich wytwarzamy, albo nawiązujemy partnerstwa – dystrybucyjne lub mające na celu docelowe przejęcie firmy. Trzeci model to rozwijanie własnych zespołów sprzedażowo-marketingowych. Często łączymy te modele.
Jedną z form wchodzenia na rynek jest partnerstwo, które z czasem przeradza się w fuzję lub przejęcie. Tak właśnie było w przypadku Wietnamu, jak również w przypadku Włoch. Najpierw...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
