Iran rujnuje Donalda Trumpa. I świat
Swoją strategią Irańczycy upokarzają Amerykę – uważa kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Trudno się z nim nie zgodzić.
null
Już wiadomo, że nie będzie to krótka, właściwie bezkosztowa operacja, jak porwanie prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. A taką planował Biały Dom. Kampania irańska wchodzi jednak w trzeci miesiąc i nie widać perspektyw na jej zakończenie.
Friedrich Merz uważa, że to było wiadomo od początku. – Jest jasne, że Donald Trump rozpoczął tę wojnę bez żadnej strategii. I nie ma też strategii, jak z niej wyjść – mówi niemiecki kanclerz.
Początkowo celem Trumpa była zmiana reżimu w Teheranie. Liczył, że zabicie Najwyższego Przywódcy Ali Chameneiego i niektórych jego współpracowników, a także zbombardowanie strategicznych obiektów wojskowych doprowadzi do buntu ludności przeciw krwawej władzy. Tak się jednak nie stało. Przeciwnie: władza przeszła w ręce jeszcze bardziej radykalnej frakcji Strażników Rewolucji. Tyle że znawcy Iranu są zgodni, iż taki finał był z góry bardzo prawdopodobny. Wynikał ze struktury irańskiego systemu. Układu, w którym faktyczna władza ma charakter kolektywny i jest zdecentralizowana właśnie po to, aby znieść nawet długotrwałe ataki.
Bardzo szybko Irańczycy odkryli też prawdziwą wunderwaffe, cudowną broń. Okazało się, że mimo zniszczenia przez Amerykanów ciężkiej...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)