Jak obniżyć deficyt i nie zdenerwować wyborców?
Rząd zakłada stopniowe ograniczanie deficytu, jednak skala planowanych działań oraz rosnący dług publiczny budzą wątpliwości ekonomistów co do tempa i trwałości poprawy finansów państwa.
null
Deficyt sektora finansów publicznych w 2026 r. ma zmniejszyć się do 6,8 proc. PKB z 7,3 proc. PKB w 2025 r. – podał rząd w sprawozdaniu z wdrażania średniookresowego planu budżetowo-strukturalnego na lata 2025–2028. Jeśli to się rzeczywiście uda, będzie to pierwsze zacieśnienie fiskalne od czasu, gdy Bruksela nałożyła na Polskę procedurę nadmiernego deficytu. Pytanie jednak, czy wobec fatalnego stanu finansów publicznych konsolidacja o 0,5 pkt proc. PKB nie jest zbyt wolna? W takim tempie zejście do wymaganych 3 proc. PKB zajęłoby nam co najmniej osiem lat.
Przypomnijmy, deficyt sektora finansów publicznych mocno przekroczył unijny limit 3 proc. w relacji do PKB w 2023 r., sięgając wówczas 5,4 proc. Od tego czasu zamiast redukcji mamy jego ciągły wzrost – do 6,4 proc. w 2024 r. oraz 7,3 proc. w 2025 r., ze względu – jak przekonuje rząd – na konieczność zwiększania wydatków na obronność.
W 2026 r. ma nastąpić w końcu przełom. Ograniczenie dziury w kasie państwa o 0,5 pkt proc. PKB oznacza dostosowanie na poziomie około 20 mld zł, głównie po stronie dochodowej. Chodzi tu m.in. o wprowadzoną już podwyżkę podatku CIT dla banków (stawka w 2026 r. wynosi 30 proc. wobec 19 proc. wcześniej), co ma przynieść ok. 7 mld zł dodatkowych wpływów, czy podwyżkę...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
