Przełamywanie barier wzrostu
Czy roczny wzrost przychodów o 5 proc. to dużo? A o 10 proc.?
Te liczby niewiele znaczą w oderwaniu od punktu odniesienia, a nie jest nim ani zeszły rok, ani średni wzrost obserwowany w branży. Jest nim ścieżka, którą prywatna firma mogłaby podążać, gdyby miała pełen dostęp do kapitału i kompetencji oraz nie ograniczała jej awersja do ryzyka.
Ta potencjalna trajektoria nie jest łatwa do zdefiniowania, wobec czego większość właścicieli nigdy się do niej nie porównuje. Tymczasem różnica między ścieżką, którą spółka faktycznie podąża, a tą możliwą (optymalną) to to, ile wartości firma potencjalnie traci.
Świadomy przedsiębiorca wie, co go ogranicza. „Chciałbym postawić nową halę produkcyjną, ale to oznaczałoby kredyt, a nie czuję się dobrze, gdy firma jest zadłużona” – to bariera związana z awersją do ryzyka. „Widzę firmy, które rosną szybciej, bo przejmują spółki za granicą, ale nie mam kompetencji w integracji po przejęciu i obawiam się, że wyniki przejętego biznesu się pogorszą” – to bariera kompetencji. Znajdzie się wreszcie właściciel, który nie bierze pod uwagę, że inna ścieżka rozwoju w ogóle istnieje, dla niego ograniczona trajektoria jest po prostu jedyną, jaką zna.
We wszystkich tych przypadkach hamulcem nie jest rynek, lecz ograniczenia po stronie samej firmy lub jej właściciela: kapitał, kompetencje, apetyt na ryzyko lub zdolność do jego absorpcji. Im...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)