Następca Starmera będzie miał trudne zadanie
Nowym brytyjskim premierem ma zostać Andy Burnham. Analitycy spodziewają się, że jego gabinet i plany fiskalne zostaną przetestowane przez rynek obligacji. Funt już jest najsłabszy wobec dolara od marcowego dołka.
Keir Starmer, premier Wielkiej Brytanii, ogłosił swoją rezygnację. Zapowiedział jednak, że pozostanie na stanowisku aż do momentu, w którym rządząca Partia Pracy wybierze nowego przywódcę. Ów oficjalny proces wyboru ma się zacząć 9 lipca, a nowy premier (i zarazem nowy przewodniczący Partii Pracy) ma zacząć urzędować, zanim parlament zbierze się we wrześniu po letniej przerwie. Jak na razie wszystko wskazuje na to, że następcą Starmera będzie Andy Burnham, do niedawna burmistrz Manchesteru. To na jego rządy wyraźnie przygotowują się inwestorzy.
Rynek reagował jak dotąd raczej negatywnie na perspektywę objęcia władzy przez Burnhama. Rentowność brytyjskich obligacji dziesięcioletnich lekko wzrosła w poniedziałek – z 4,84 proc. do 4,85 proc. Dużo mocniej skoczyła ona w piątek, gdy pojawiły się...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
