Klimat na rynku pracy nie sprzyja konsumpcyjnej brawurze
Nowe dane – za maj – o płacach w średnich i dużych firmach oraz sprzedaży detalicznej dowodzą, że 2026 r. nie jest i nie będzie rokiem rozbuchanej konsumpcji Polaków.
Zgodnie z danymi GUS, przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw – czyli w firmach zatrudniających przynajmniej dziesięć osób – wyniosło w maju około 9173 zł brutto. To oznacza wzrost o 5,8 proc. rok do roku. Wynik okazał się wprawdzie lepszy niż w kwietniu (5,4 proc.), ale to m.in. jednorazowy efekt odpraw w górnictwie.
Majowe 5,8 proc. to – nie licząc wyniku za kwiecień – najniższy odczyt od pięciu lat. Tempo wzrostu płac hamuje w ostatnich latach m.in. ze względu na słabszy popyt na pracę. Jego emanację ekonomiści widzą m.in. w statystykach o zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw. To jest w trendzie spadkowym od trzech lat. Zgodnie z poniedziałkowymi danymi, od stycznia do maja ubyło tam 24 tys. etatów. Eksperci tłumaczą to demografią, ale zauważają też m.in. przesunięcia z etatów do innych form pracy, efekty automatyzacji oraz ostrożność i oszczędność firm skutkujące ograniczaniem nowych rekrutacji.
Dodatkowo, płaca minimalna w tym roku urosła tylko o 3 proc., najmniej od dwudziestu lat, a inflacja w ostatnich kwartałach (nawet mimo wzrostu o około 1 pkt proc. od marca) nie wywierała szczególnej presji na podwyżki...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
