Cyfrowe klony podbiją sieć. To żyła złota
Już 4 proc. globalnych wydatków na współprace z twórcami internetowymi dotyczy influencerów wygenerowanych przez sztuczną inteligencję. Jak się okazuje, takiego awatara byłby skłonny obserwować co czwarty z nas. A to dopiero początek rewolucji.
Światowy krajobraz mediów społecznościowych i marketingu internetowego przechodzi za sprawą generatywnej AI poważną zmianę – zastępowanie w sieci ludzi wirtualnymi postaciami może stać się nową normą. O tym, jak perspektywiczny jest rynek tzw. awatarów świadczą najnowsze dane – jak podaje Digital Applied, globalna wartość influencer marketingu sięga obecnie równowartość ponad 118 mld zł, z czego udział influencerów generowanych cyfrowo to ponad 4 proc. tej kwoty. Mówimy zatem już o sektorze wartym niemal 5 mld zł.
Droga do rewolucji nie będzie jednak prosta. O ile Google i YouTube pozwalają twórcom na klonowanie wizerunku za pomocą AI, to już związany z koncernem Meta serwis społecznościowy Instagram oraz chiński TikTok wypowiadają wojnę takim treściom. Trend biznesowy wskazuje jednak, że to może być przyszłość, gdyż wirtualni influencerzy posiadają cechy, o których tradycyjni marketerzy mogli dotychczas jedynie marzyć. Przede wszystkim generują oni aż trzykrotnie wyższe zaangażowanie odbiorców w porównaniu do...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
