Polska i Ukraina. Pułapki i szanse języka pojednania
Odpowiedzialnością polskich polityków jest dziś obrona polskiej racji stanu w nieszczęsnej awanturze, wywołanej przez Kijów, lecz strategicznym interesem Polski pozostaje utrzymanie partnerskich relacji z Ukrainą, ale nie żywiąc się historyczną raną nienawiści i wrogości – pisze politolog z UKSW.
Nie wszyscy zapewne zwrócili uwagę, że zaplanowana w Gdańsku za kilka dni międzynarodowa konferencja nt. odbudowy Ukrainy odbędzie się dokładnie 25 lat po pamiętnej wymianie symbolicznych gestów przebaczenia między grekokatolickim kard. Lubomyrem Huzarem i św. Janem Pawłem II we Lwowie. Pierwszy z nich wyznawał 26 czerwca 2001 r. uroczyście: „Stało się tak, że niektórzy synowie i córki Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego wyrządzali zło – niestety, świadomie i dobrowolnie – swoim bliźnim z własnego narodu i z innych narodów”. I prosił w ich imieniu o wybaczenie. Drugi zachęcał: „Niech przebaczenie – udzielone i uzyskane – rozleje się niczym dobroczynny balsam w każdym sercu. Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli…” (cyt. za KAI).
Ta zbieżność dat, w samym apogeum sprowokowanego przez Kijów głębokiego polsko-ukraińskiego konfliktu, raz jeszcze stawia...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
