Polskie uczelnie celem wrogich państw
Bezpieczeństwo studentów i ośrodków naukowych w Polsce jest zagrożone. Wyniki analizy wycieków z 50 najważniejszych uczelni, do których dotarła „Rzeczpospolita”, są alarmujące.
W sieci dostępnych jest obecnie blisko 25 tys. danych uwierzytelniających użytkowników, które wyciekły z polskich uczelni – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. Niechlubny rekordzista to jedna z dużych publicznych uczelni, której dotyczy aż ponad 1400 zidentyfikowanych wycieków (analitycy celowo nie podają o jaką instytucję chodzi), co może świadczyć o wieloletnich zaniedbaniach w zarządzaniu dostępem i bezpieczeństwem kont.
A na tym nie koniec. W systemach informatycznych 50 kluczowych uczelni w kraju specjaliści Grant Thornton wykryli aż niemal 60 tys. luk.
UW to nie przypadek
Dość niespodziewanie rodzimy sektor nauki stał się jednym z głównych celów hakerów. Ostatni atak na Uniwersytet Warszawski, wykryty w lutym, a skutkujący dwa miesiące później wyciekiem w darknecie około 200 tys. plików, dobitnie to potwierdza. Cyberprzestępcy systemy UW mogli infiltrować przez miesiąc, kopiując dane. Szacuje się, iż ponad 32 tys. plików mogło zawierać dane osobowe m.in. pracowników, studentów i kandydatów na studia.
To nie jest jednostkowa historia. Darknet zalany jest danymi z uczelni. Na szczęście większość wykrytych wycieków ma stosunkowo niski poziom ryzyka – oznacza to, że dane pojawiły się w sieci już jakiś czas temu albo są dostępne jedynie w pojedynczych...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
