Badania dostępne, chętnych brak
Partie polityczne mówią jednym głosem: trzeba wzmacniać profilaktykę. Różnią się, gdy trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy to państwo ma edukować oraz motywować obywateli do korzystania z badań profilaktycznych.
W sejmowym roku profilaktyki postanowiliśmy zapytać partie polityczne o podejście do tej sprawy. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy jedynie od Konfederacji.
Jednym z najczęściej powtarzających się wątków w wypowiedziach polityków jest przekonanie, że sama dostępność badań nie gwarantuje sukcesu. Polska ma programy profilaktyczne, finansowanie i coraz więcej możliwości diagnostycznych, ale wielu pacjentów nadal nie korzysta z dostępnych świadczeń.
Algorytm nie podpowie badań profilaktycznych
– Badania profilaktyczne są i są na nie pieniądze. Problem polega na tym, że wciąż zbyt mało osób wie, jak ważna jest profilaktyka i jakie możliwości mają do dyspozycji – mówi Joanna Wicha, posłanka Lewicy. Jak dodaje, problem zaczyna się już na etapie podstawowej wiedzy. – Żeby wpisać w wyszukiwarkę hasło „badania profilaktyczne”, trzeba najpierw wiedzieć, że coś takiego istnieje. I moim zdaniem właśnie na tym polu najbardziej przegrywamy. A algorytm nam nie podpowie takich pojęć, bo są nudne i nie są „seksi” – zauważa.
– Program „Profilaktyka 40+” pokazał, że sama dostępność badań nie wystarczy. Mimo że pacjenci mogli z nich skorzystać za darmo, nie przełożyło się to znacząco na liczbę wizyt – mówi poseł PSL Radosław Lubczyk.
Zdaniem polityka problemem jest przede wszystkim brak świadomości, że profilaktyka może realnie wpłynąć na zdrowie. – Możemy przeznaczyć...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
