Banderyzm powinien być zakazany
Prezydent, odbierając Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego, może wzmocnić swoją pozycję. Ale prawdziwe koszty tej decyzji poniesie polski biznes.
Trudno nie być poruszonym wydarzeniami, które wyzwoliła bezrefleksyjna i być może celowo prowokacyjna decyzja prezydenta Zełenskiego o nadaniu imienia „Bohaterów UPA” drugoplanowej jednostce do zadań specjalnych. Nie można mieć wątpliwości, że cel był przede wszystkim wewnętrzny, ale skutki są jak najbardziej międzynarodowe.
Ukraińcy do dziś nie rozumieją, że ludobójstwo na masową skalę – a z tym mieliśmy do czynienia na Wołyniu – nie jest tylko „przykrą kartą historii”. Oraz że są konkretne podstawy, by banderyzm – niezależnie od zasług późniejszego oporu wobec NKWD – był taką samą zakazaną ideologią, jak nazizm.
To, że na „negocjacje” przyjechał w tej sprawie dawny szef wywiadu i obecnie szef Kancelarii Prezydenta Kyryłow Budanow udowodniło, że...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
