Rewolucja w przedawnieniach
Podstawowy termin przedawnienia roszczeń zostanie skrócony z 6 do 3 lat, ale po wyroku sądu będzie aż 10 lat na wyegzekwowanie zasądzonego długu. Sądy będą też w każdej sprawie badać z urzędu, czy doszło do przedawnienia.
Dziś podstawowy termin przedawnienia długów wynosi 6 lat. Po tym czasie wierzyciel nie może już skutecznie dochodzić swojego roszczenia. Termin dla przedsiębiorców jest krótszy i wynosi tylko 3 lata. Oprócz tego, istnieje też skomplikowana siatka terminów szczególnych, rozsianych nie tylko po kodeksie cywilnym, ale także w innych ustawach: od kodeksu spółek handlowych po... prawo atomowe. Jedne krótsze (2 lata, rok, a nawet 6 miesięcy), a inne dłuższe (np. 10 lat) od terminu podstawowego.
Problemem jest nie tylko mnogość terminów, ale także ich zróżnicowanie ze względu na typ stosunku prawnego. Przykładowo roszczenia wynikające z umowy o dzieło przedawniają się po 2 latach, a z umowy o wykonanie robót budowlanych po trzech (dla przedsiębiorców) lub sześciu (w przypadku inwestorów indywidualnych). Nierzadkie są sytuacje, w których są problemy z ustaleniem, czy daną umowę należy zakwalifikować jako umowę o roboty budowlane czy umowę o dzieło.
Jak czytamy w uzasadnieniu projektu nowelizacji kodeksu cywilnego, którego celem jest uporządkowanie kwestii przedawnień, takie nadmierne zróżnicowanie prowadzi do tego, że postępowania sądowe niekiedy nie koncentrują się na badaniu treści praw i obowiązków stron, lecz na problemach kwalifikacji umowy w celu zastosowania lub niezastosowania określonego...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)