Ropa zmierza ku 90 dolarom za baryłkę. Giełdy są odporne?
Pomysł Donalda Trumpa, by USA pobierały opłaty za tranzyt przez cieśninę Ormuz, sprowokował duży skok cen ropy. Nie doprowadził jednak do gwałtownej wyprzedaży na światowych giełdach.
Za baryłkę ropy gatunku Brent płacono we wtorek po południu ponad 87 dol. Zdrożała o 3,5 proc., po tym jak w poniedziałek cena wzrosła o 9 proc. Baryłka gatunku WTI kosztowała wówczas ponad 80 dol. Rynek reagował w ten sposób na deklarację Donalda Trumpa o wznowieniu morskiej blokady Iranu oraz jego zapowiedź mówiącą, że USA będą pobierać myto za tranzyt przez cieśninę Ormuz wynoszące aż 20 proc. wartości przewożonych towarów.
Wzrost cen ropy nie przełożył się jednak na silniejszą wyprzedaż na giełdach. Większość europejskich indeksów umiarkowanie traciła we wtorek po południu. Dużych spadków nie było też w Azji. Koreański KOSPI zamknął się 0,8 proc. na plusie, po tym jak dzień wcześniej spadł o 8,6 proc. Część producentów półprzewodników odrabiała straty po poniedziałkowej przecenie. Mocniej zyskiwały koncerny naftowe, akcje BP drożały w Londynie o 3 proc.
Wstrząs naftowy
Rynki nie są jeszcze przekonane, że dojdzie do większej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. – Sądzimy, że szczyt eskalacji jest już za nami,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
