Tajemnica systemu „Raki”
Peerelowskie MBP podsłuchiwało i nagrywało rozmowy więźniów „Mokotowa” w latach 1950–1956. Tak wynika z odnalezionej dokumentacji. Ale czy wśród inwigilowanych był Kazimierz Moczarski?
Między II a XI 1950 r. Kazimierz Moczarski dzielił trzy różne cele więzienia mokotowskiego z Jürgenem Stroopem i Gustawem Schilke. Ten ostatni był wieloletnim krakowskim zastępcą i przyjacielem Alfreda Spilkera, jednego z najważniejszych funkcjonariuszy Gestapo w Generalnym Gubernatorstwie. Rozmowy prowadzone przez tych więźniów miały stać się po latach kanwą „Rozmów z katem”, uznanych za jedną z najważniejszych książek literatury faktu. Czy mogły być podsłuchiwane, a nawet nagrywane przez aparat bezpieczeństwa?
Nowo odnaleziona dokumentacja MBP pozwala po raz pierwszy odtworzyć funkcjonowanie stałego systemu podsłuchowo-nagraniowego w śledczych oddziałach więzienia mokotowskiego. Nie dowodzi, że nagrywano rozmowy Moczarskiego ze Stroopem. Dowodzi jednak, że co najmniej od IX 1950 r. do XI 1956 r. w więzieniu tym istniała infrastruktura techniczna umożliwiająca podsłuchiwanie i rejestrowanie rozmów więźniów.
Odkryta przez Radosława Petermana dokumentacja z lat 1950–1956, dotycząca śledczych Oddziałów X i XI więzienia mokotowskiego, opisuje obiekt podsłuchowo-nagraniowy „Raki”, funkcjonujący w celach więziennych i pokojach przesłuchań. Pozwala zrekonstruować jego organizację, wyposażenie, eksploatację, rozbudowę i likwidację. Dokumenty nie potwierdzają, że instalacja obejmowała znane dziś cele...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

