Europa Środkowa ma dużo do nadrobienia
Państwa naszego regionu potrafią wykształcić świetnych specjalistów. Ale z dostrzeżeniem w tym szansy dla swojej gospodarki mają problem. Niemal cały region cierpi na deficyt polityki, która wspierałaby współpracę biznesu z nauką.
O tej porze roku Tallin praktycznie mógłby nie zasypiać: niebo pozostaje dosyć jasne, nawet w środku nocy słychać, że w niektórych kawiarniach i restauracjach przesiadują ludzie. W ciągu dnia ulice są pełne gwaru – i, pomimo pełni sezonu, za ten harmider w dużej mierze odpowiadają mieszkańcy miasta, a nie przyjeżdżający tu turyści. I trudno się dziwić. „Dzięki sprawnym służbom publicznym, wysoce umiędzynarodowionemu środowisku founderów i skandynawskim warunkom życia (minus wysokie ceny), Tallin boksuje znacznie powyżej swojej wagi” – konstatował magazyn „Monocle” rok temu. „Jeśli jakiś founder szuka szybkości, wsparcia i miasta, w którym wielkie idee rozwijają się szybko, stolica Estonii jest doskonałym miejscem na start” – kwitował.
Rzeczywiście, Tallin może uchodzić za serce lokalnego ekosystemu: w aglomeracji mieszka nieco ponad 0,5 mln z niespełna 1,4 mln Estończyków. W rankingu magazynu zamyka pierwszą dziesiątkę najlepszych miast na świecie kuszących biznesmenów – zwłaszcza owych founderów, założycieli start-upów, nierzadko wywodzących się ze środowiska uczelnianego. Ale nie o białe noce czy możliwość biesiadowania po świt tu chodzi. Bałtycka wyspa innowacyjności zbiera raczej owoce wieloletniej strategii rozwoju i otwartej mentalności: od niemal trzech dekad nowe technologie były tu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
