Jaki „bunkier” dla Polaka
Deweloperzy przymierzają się do projektowania na osiedlach miejsc doraźnego schronienia. Padają propozycje, by zamiast prostych MDS-ów budować tzw. ukrycia, dające większy poziom ochrony.
Przepisy o miejscach doraźnego schronienia (tzw. MDS-y) obowiązują od stycznia. Deweloperzy muszą je uwzględniać w składanych od tej daty wnioskach o pozwolenia na budowę bloków z podziemnymi kondygnacjami. Choć potocznie mówi się o „ustawie schronowej”, MDS-y to podstawowy poziom ochrony. Wyższy dają ukrycia i schrony.
Ukrycie czy schron
MDS-y na nowych osiedlach pojawią się jednak nieprędko. Konrad Płochocki, członek rady Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD) i dyrektor współzarządzający Alides w Polsce, zwraca uwagę, że ze względu na skomplikowane procedury i wymogi formalne przygotowanie działki do budowy zajmuje nawet kilka lat. – Złożenie wniosku o pozwolenie na budowę w biznesplanach deweloperów przypada najwcześniej na trzeci rok od kupienia gruntu. Osiedla, które dziś powstają, zaczęto projektować dwa, cztery, a nawet pięć lat temu. Nie podlegają obowiązkowi planowania MDS-ów – podkreśla. – Inwestycje, które są dopiero planowane, w optymistycznym scenariuszu trafią do sprzedaży w 2028–2029 r., a będą ukończone w 2031 r. Szanse, że wydano już pozwolenia na budowę osiedli z MDS-ami są niewielkie, być może znajdą się w Polsce sporadyczne przypadki.
Piotr Jarosz, prezes spółki projektowej Holdfort, podkreśla, że wymagane na osiedlach MDS-y chronią tylko przed zagruzowaniem i odłamkami z ostrzału z broni małokalibrowej. Wzmocnione...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
