To, co najciekawsze i odkrywcze
To ważne dla demokracji, że są takie imprezy jak we Wrocławiu, gdzie co dzień można obejrzeć sześć filmów, które sprawiają, że śmiejesz się, płaczesz, rozmyślasz – mówi Dorota Lech, dyrektorka artystyczna festiwalu TAURON Nowe Horyzonty.
Od 12 lat odpowiada pani za kilka sekcji festiwalu w Toronto. Była pani też kuratorką pokazów w świecie – od Kosowa do Los Angeles, wykładowczynią w szkołach filmowych. W 2024 r. „Screen International” uznał panią za „nadzieję w dziedzinie kuratorstwa”. A teraz została pani dyrektorką Międzynarodowego Festiwalu Filmowego TAURON Nowe Horyzonty, otwartego właśnie pokazem „Fiordu” Cristiana Mungiu.
Przyjeżdżałam na wrocławski festiwal jako gość. W 2020 r. byłam tu także jurorką. Jednak moja „nowohoryzontowa” historia zaczęła się dużo wcześniej. Rodzice przeprowadzili się do Kanady w 1991 r., miałam wtedy sześć lat. Ale potem często odwiedzałam na Dolnym Śląsku dziadków. Bardzo dużo w moim życiu zmienił rok 2006. Studiowałam ekonomię, a w ramach studiów spędziłam sześć miesięcy w Indiach, realizując projekty z zakresu rozwoju międzynarodowego. Później planowałam wyjazd do Hawany na kolejny program akademicki. Między jednym a drugim wyjazdem sześć tygodni spędziłam u babci w Lubinie. Co kilka dni przyjeżdżałam do Wrocławia, akurat trwały wtedy Nowe Horyzonty i podczas retrospektywy Agnès Vardy przeczytałam o jej eseju filmowym „Cześć, Kubańczycy”, zmontowanym z 1800 fotografii wykonanych podczas podróży na Kubę cztery lata po rewolucji. Po powrocie do Kanady szukałam tego filmu w bibliotece i właśnie wtedy narodziło się moje zainteresowanie kinem, które kilka lat...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
