Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Bitwa pod piramidami

24 lipca 2026 | Rzecz o historii | Paweł Łepkowski
W 1809 r. Senat Cesarski zamówił u malarza Antoine’a-Jeana Grosa obraz „Bitwa pod piramidami”, by ozdobić salę obrad. Dzieło, eksponowane obecnie w Pałacu Wersalskim, ukazuje legendarną chwilę, w której Bonaparte przemawiał do swoich wojsk: „Żołnierze! Ze szczytów tych piramid spogląda na was czterdzieści wieków!”
autor zdjęcia: pałac wersalski
źródło: Rzeczpospolita
W 1809 r. Senat Cesarski zamówił u malarza Antoine’a-Jeana Grosa obraz „Bitwa pod piramidami”, by ozdobić salę obrad. Dzieło, eksponowane obecnie w Pałacu Wersalskim, ukazuje legendarną chwilę, w której Bonaparte przemawiał do swoich wojsk: „Żołnierze! Ze szczytów tych piramid spogląda na was czterdzieści wieków!”

Tego dnia, jak od wieków, wjeżdżający nad widnokrąg rydwan boga Ra zalał Egipt rdzawym światłem poranka. Z głębin piaszczystego morza wyjrzała dumna, ale okaleczona głowa starożytnego strażnika. Więziony w uścisku pustyni Sfinks beznamiętnie spojrzał na świat swymi kamiennymi oczami. Nagle żarłoczny piasek pustyni lekko zadrżał. Chwilę później krzemowe ziarna zaczęły podskakiwać w marszowym rytmie. Do Gizy zbliżała się armia, której strażnik piramid nie potrafił rozpoznać. Blask odbijających poranne światło bagnetów oślepił kamiennego potwora. Nagle starożytna bestia, która niegdyś budziła trwogę tysięcy najśmielszych wojowników, sama struchlała. Na horyzoncie ujrzała bowiem jaśniejącą sylwetkę wodza jadącego na czele swych regimentów. Któż to jest? – zastanawiał się Sfinks. Nie miał głowy lwicy jak Sechmet. Nie był sokołogłowym Montu, ucieleśniającym niszczycielską siłę egipskich...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13537

Wydanie: 13537

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij