Nowy dowódca ukraińskiej armii: „Dima, gazu!”
43-letni Mychajło Drapaty jest najmłodszym jak dotychczas szefem armii i pierwszym, który dostał trzy nagany od swego poprzednika.
„Nowemu dowódcy będzie ciężko, znacznie ciężej, niż sobie wyobraża. Ale Mychajle na pewno nie będzie wstyd. Człowiek honoru nie ma idoli” – napisał o nominacji swego byłego podkomendnego najbardziej znany dotychczas dowódca ukraińskich sił, gen. Walery Załużny.
Wzmianka o wstydzie dotyczy incydentu z maja ubiegłego roku, gdy jeden z podwładnych ówczesnego dowódcy wojsk lądowych Drapatego zebrał żołnierzy pod gołym niebem. Jak na uroczystych apelach w ZSRR, choć Drapaty wcześniej zakazał zbierania żołnierzy na otwartych przestrzeniach. Poligon został trafiony rosyjską rakietą, 12 żołnierzy zginęło, a 60 było rannych. Przyszły dowódca ukraińskiej armii podał się do dymisji, uznając że nie udało mu się wyegzekwować od podwładnych przestrzegania własnego zakazu i czując się odpowiedzialnym za śmierć żołnierzy.
Pierwszy raz o majorze Drapatym Ukraina usłyszała w maju 2014 r., gdy wojna w Donbasie dopiero się zaczynała. Jako dowódca batalionu poprowadził odsiecz do Mariupola, gdzie bojówkarze z Rosji oblegli komendę policji, a miejscowi separatyści zbudowali barykady na wjazdach do miasta. „Przed nami barykada!” – zawołał kierowca...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
