Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Walka o praworządność, czyli wciąż czekam, aż przyjdzie gajowy

24 lipca 2026 | Prawo co dnia | Robert Gwiazdowski
autor zdjęcia: PASTERSKI RADEK/FOTORZEPA
źródło: Rzeczpospolita

Ponoć potrzebny jest „kompromis”. Tylko że ci, którzy o nim piszą, jakoś nie piszą o tym, na czym miałby niby polegać.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził właśnie, że sposób powołania sędziego może wystarczyć do podważenia jego niezawisłości i bezstronności. Chodzi o wątpliwości co do wywierania wpływu innych władz, czyli polityków, na nominacje sędziowskie. W Polsce oczywiście. A dokładniej nie w Polsce jako takiej, tylko w Polsce nie rządzonej przez zwolenników Donalda Tuska. Bo przecież wpływ na nominacje sędziowskie – także sędziów TSUE – mają politycy we wszystkich krajach członkowskich Unii Europejskiej. W niektórych większy, w niektórych mniejszy. Ale w tych krajach, w których coraz większy na nominacje sędziowskie mają sami sędziowie, to są to sędziowie nominowani w czasach, gdy wpływ na ich nominacje mieli już...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13537

Wydanie: 13537

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij