Wojna podbija ceny. Miedź może pobić rekord
Konflikt na Bliskim Wschodzie, napięcia handlowe i ograniczenia podaży zmieniły prognozy dla metali. Analitycy przewidują, że ceny miedzi, aluminium i niklu mogą wzrosnąć o 20 proc. przy dużej niepewności dotyczącej dostaw.
Jeszcze w styczniu 2026 mówiono o stagnacji i potencjalnym wzroście cen o nie więcej niż 1 proc. Potem jednak wybuchł konflikt na Bliskim Wschodzie i wraz z nim pojawiły się obawy o załamanie się globalnej gospodarki, które szybko uciszył Międzynarodowy Fundusz Walutowy z kwietniową prognozą wzrostu światowego PKB o 3 proc.
A pesymizm zastąpił optymizm w czerwcu, kiedy doszło do podpisania memorandum między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. Ten optymizm jednak okazał się krótkotrwały. Po zerwaniu zawieszenia broni przez Iran i akcjach odwetowych USA, na rynku metali przemysłowych, podobnie jak w przypadku pozostałych surowców, znów zrobiło się nerwowo. Przede wszystkim przez niepokój o bezpieczeństwo dostaw.
Obawy o niewystarczającą podaż są jak najbardziej uzasadnione. Produkcja podstawowych metali przemysłowych zmniejszyła się już w połowie 2026 r., kiedy stało się oczywiste, że wojna między USA a Iranem nie jest konfliktem lokalnym, a jego skutki są jak najbardziej globalne.
Najwięcej będzie się działo na rynku miedzi, aluminium oraz niklu. I dla tych metali 2026 r. ma być rekordowy. Potem powinno nastąpić uspokojenie sytuacji – wynika z najnowszych prognoz.
W tej atmosferze całkowicie odkleiły się od rynków światowych ceny złota. Jak podaje J.P....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
