Gigafabryka AI to gigaodpowiedzialność
Póki Europa nie ma własnego odpowiednika ChatGPT, kwestia efektywności regulacji unijnych w zabezpieczeniu nas przed zagrożeniami związanymi z tą transformacyjną technologią stoi pod znakiem zapytania – pisze działaczka ruchu PauseAi.
W połowie lipca rząd przyjął uchwałę, dzięki której Polska będzie mogła uczestniczyć w unijnym programie Gigafabryk AI. W ogłoszeniu wydanym przez Ministerstwo Cyfryzacji przeczytamy o samych korzyściach wynikających z projektu. Całkowicie pominięto natomiast temat bezpieczeństwa AI czy wpływu środowiskowego i energetycznego inwestycji. Stąd apel do ministerstwa o zainicjowanie debaty publicznej na temat rozwoju AI w Polsce i o bycie wiodącym głosem w temacie bezpieczeństwa AI na arenie międzynarodowej.
Historia sztucznej inteligencji (SI) już dawno przestała być tylko opowieścią o lepszych narzędziach, a coraz bardziej o ryzykach związanych z wdrażaniem ich na coraz większą skalę. Zagrożenia te można podzielić na dwie kategorie: te związane z nadużyciem (z ang. misuse) i te o niezgodności celów (misalignment).
Do nadużyć zaliczamy sytuacje, w których narzędzia AI są wykorzystywane przez kogoś o złych zamiarach. Mowa tu chociażby o generowaniu deepfake’ów (nie tylko polityków, ale też np. pornografii dziecięcej) i fake newsów czy o przeprowadzaniu cyberataków.
Druga kategoria dotyczy rozwijania systemów, które mogą przewyższyć nasz poziom inteligencji, prowadząc do sytuacji utraty kontroli, jeżeli ich cele nie będą zgodne z naszymi (patrz niedopasowanie/misalignment). Problem ten dobrze oddaje przykład zaledwie sprzed kilkunastu dni, kiedy to Agent AI...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
