Państwo nie wie, czego chce
Polska zbrojeniówka potrzebuje solidnego i długoletniego planu rozwoju dla przemysłu obronnego, bo jego brak jest główną przyczyną dzisiejszych problemów – mówi Tomasz Smura z Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego.
W trzecim kwartale 2026 r. ma być przyjęta Strategia Rozwoju Przemysłu Obronnego na lata 2026–2030 – wynika z projektu uchwały Rady Ministrów. Czego najbardziej brakuje polskiemu przemysłowi obronnemu? Problemem są zbyt małe moce produkcyjne, brak nowoczesnych technologii, luka kadrowa, czy może uzależnienie od zagranicznych łańcuchów dostaw?
Brakuje wszystkiego, o czym pan wspomniał, i nie jest to dla nikogo w branży tajemnicą. Jednak gdybym miał zidentyfikować jeden kluczowy deficyt z perspektywy makro, wskazałbym właśnie na brak spójnej strategii. Z tego bezpośrednio wynikają wszystkie pozostałe luki. Gdybyśmy dokładnie wiedzieli, do czego dążymy, łatwiej byłoby określić priorytety. Jeśli potrzebujemy większych mocy produkcyjnych, to musimy zadbać o rozwój kadr i automatyzację. To wszystko jest pochodną wizji tego, jaki przemysł chcielibyśmy budować. Naszym najpoważniejszym problemem pozostaje to, że przez ostatnie 30 lat strategii z prawdziwego zdarzenia po prostu nie mieliśmy.
Sugeruje pan, że państwo do dziś nie wie, jakiego przemysłu obronnego oczekuje?
Myślę, że nie wie. Funkcjonują bardzo różne, często sprzeczne wizje. Problem jest jednak o wiele szerszy, ponieważ brakuje dobrze zweryfikowanej, długofalowej strategii dla całego państwa. Mamy wprawdzie strategie bezpieczeństwa narodowego, ale są one wycinkowe i na ogół ulegają...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
