Giełdowy zmierzch prywatnej energetyki
Na giełdzie jest coraz mniej spółek energetycznych. Do Grenevii, która opuściła GPW, może dołączyć Polenergia, a być może i Energa.
Kluczową przyczyną wycofywania prywatnych spółek energetycznych z giełdy są niskie wyceny, szczególnie w branżach o słabym postrzeganiu (np. węglowej), ograniczające efektywne pozyskiwanie kapitału. Dostęp do alternatywnych, często tańszych źródeł finansowania (dotacje, programy pomocowe) oraz chęć uniknięcia obowiązku wysokiej transparentności i presji publicznej dodatkowo motywują właścicieli do skupu akcji i zdejmowania firm z rynku, gdy uważają, że ich wartość nie jest doceniana przez inwestorów. Takie przyczyny stały m.in. za wycofaniem z giełdy Grenevii. Nie inaczej jest w przypadku Polenergii, której najwięksi udziałowcy ogłosili wezwanie na akcje.
Pytania o Polenergię
W lipcu najwięksi akcjonariusze Polenergii, a więc fundusze BIF IV Europe Holdings oraz Mansa Investments, mający razem 77,88 proc. akcji spółki, ogłosili wezwanie na sprzedaż pozostałych walorów. Cena w wezwaniu wynosi 59,10 zł za akcję. Zdaniem zarządu Polenergii odpowiada ona wartości godziwej, ale zdaniem analityków, a także zadających pytania inwestorów jest wiele czynników, które w przypadku wyceny spółki nie są do końca jasne.
Zdaniem Andrzeja Kędzierskiego, analityka z BM Pekao, wycena w wezwaniu (59,1 zł/akcję) jest konserwatywna, oparta na ostrożnych...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
