Model ustawowy dla nielicznych, spór dla całej reszty
Skutki podatkowe realizacji programu motywacyjnego zależą od sposobu jego utworzenia oraz formy prawnej organizatora. Poza ustawowym modelem, pomimo upływu kilkunastu lat, zasady opodatkowania nadal pozostają niejednoznaczne.
Program motywacyjny odpowiada na problem, który w teorii spółek nazywa się kosztem agencji. Właściciel oczekuje wzrostu wartości przedsiębiorstwa w perspektywie kilkuletniej, a osoba zarządzająca rozlicza się z wyniku rocznego i może odejść, zanim ten wzrost nastąpi. Powiązanie części wynagrodzenia z wartością spółki oraz odroczenie wypłaty zmienia horyzont decyzyjny kadry. Potrzebę tę ma zarówno spółka giełdowa, jak i rodzinna przygotowująca sukcesję czy technologiczna, której jedynymi realnymi aktywami są ludzie.
Przepisy podatkowe dzielą jednak te programy na dwie grupy, a różnica dotyczy nie tylko stawki podatku, ale też liczby momentów, w których powstaje przychód. W programie spełniającym definicję ustawową moment jest jeden, czyli odpłatne zbycie akcji, a zdarzenia pośrednie, to jest objęcie instrumentu, realizacja praw z niego i nabycie akcji, pozostają obojętne. Poza tym ustawowym modelem momentów skutkujących powstaniem przychodu bywa kilka, a to, który z nich jest właściwy, pozostaje sporne od kilkunastu lat.
O tym, do której grupy trafi konkretny program, rozstrzygają wymogi formalne. Preferencja przysługuje, gdy program utworzono uchwałą walnego zgromadzenia spółki akcyjnej albo jej jednostki dominującej, a uczestnik nabywa w jego wyniku prawo do faktycznego objęcia lub nabycia akcji tej spółki (art. 24...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)