Unia Europejska kusi wyspę
Pojedyncze głosy mogą w sobotę przeważyć, czy Rejkiawik wznowi negocjacje o przystąpieniu do Wspólnoty. Także głosy tamtejszych Polaków.
Winston Churchill dobrze wiedział, jak strategiczne znaczenie ma Islandia. W wydanych w 1950 r. wspomnieniach „Wielki Sojusz” były już premier pisał: „Ktokolwiek kontroluje Islandię, trzyma mocno w ręku pistolet wymierzony w Wielką Brytanię, Amerykę i Kanadę”. Z tego powodu Wielka Brytania w czasie drugiej wojny światowej prewencyjnie zajęła kraj już w maju 1940 r. Nie chciała, aby pojawili się tu Niemcy.
Churchill zapewne nie mógł sobie jednak wyobrazić, że któregoś dnia o Islandię będą rywalizowały między sobą także potęgi wolnego świata. A taki układ zaczyna się tworzyć, od kiedy Donald Trump powtarza, że widzi sąsiednią Grenlandię w Stanach Zjednoczonych. Strategiczne znaczenie Islandii jako klucza do Arktyki stało się jednak jeszcze ważniejsze, od kiedy ruszył wyścig po znajdujące się tam metale ziem rzadkich. A także z chwilą, gdy ocieplenie klimatu otworzyło na dalekiej północy szlaki morskie, o które rywalizują Amerykanie, Europejczycy, Rosjanie i Chińczycy.
Polacy zaważą na wyniku głosowania
W sobotę jednak bardziej przyziemne argumenty dnia codziennego zapewne zdecydują o wyniku głosowania. Sondaż instytutu Maskina wskazuje, że wciąż przewagę mają zwolennicy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
