Nasz rodak wyprzedził Marco Polo!
Benedykt Polak był franciszkaninem, tłumaczem, dyplomatą i obserwatorem, ale przede wszystkim pierwszym polskim podróżnikiem, który w połowie XIII w. dotarł do serca mongolskiego imperium.
Są postacie, które powinny stać w pierwszym szeregu narodowej pamięci, a tymczasem błąkają się gdzieś po przypisach, akademickich opracowaniach i niszowych wydawnictwach, znane garstce mediewistów, pasjonatów historii oraz podróżników, którzy z natury rzeczy mają słabość do ludzi przekraczających granice. Do takich postaci należy Benedykt Polak – franciszkanin, tłumacz, dyplomata, obserwator, a przede wszystkim pierwszy wielki polski podróżnik, który w połowie XIII w. dotarł do serca mongolskiego imperium. Był tam wcześniej niż Marco Polo. Wenecki kupiec przyszedł na świat dopiero kilka lat po wyprawie Benedykta i Jana di Piano Carpiniego, a jednak to on stał się symbolem europejskich wędrówek na Wschód. Benedykt, jak to często bywało z Polakami, pozostał w cieniu cudzej legendy.
Kiedy myślę o Benedykcie, nie widzę wyłącznie zakonnika w szarym habicie, który posłusznie wykonuje papieskie polecenie. Widzę człowieka drogi. Człowieka, który opuścił względnie znany, uporządkowany świat Europy i ruszył tam, dokąd w połowie XIII w. prowadziły nie mapy, lecz strach, plotki, szczątki informacji i apokaliptyczna wyobraźnia. Europa nie wiedziała wtedy, czym naprawdę jest Azja. Nie rozumiała rozmiarów kontynentu, nie znała jego ludów, języków, religii,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)



