AfD grozi, imigranci protestują
Alternatywa dla Niemiec obiecuje, że jeżeli przejmie władzę w Saksonii-Anhalcie, deportuje tylu imigrantów, ilu się da. Zwłaszcza muzułmanów. Wielu z nich się boi, a przedsiębiorcy protestują przeciw „rasizmowi i faszyzmowi”.
Alternatywa dla Niemiec (AfD) ma szansę utworzyć swój pierwszy rząd – we wschodnim landzie Saksonia-Anhalt, gdzie 6 września odbędą się wybory. Co rządy tej skrajnie prawicowej partii oznaczałyby dla tutejszych muzułmanów? Stanowią oni około 2-3 proc. z 2,1 mln mieszkańców landu.
– Ja się niczego nie boję. Nigdy nie odczuwałem tu wrogości, ale wielu tak. Wielu już nawet wyjechało – mówi „Rzeczpospolitej” Rahim Hajji, 50-letni profesor socjologii na Uniwersytecie Nauk Stosowanych Magdeburg-Stendal. Jego sytuacja jest jednak wyjątkowa, co wielokrotnie podkreśla, gdy rozmawiamy w jego gabinecie na uczelni: – Moi rodzice przyjechali do Niemiec z Maroka. Ja się tu urodziłem, dorastałem. Mam obywatelstwo. Jestem Niemcem. Nie wiem, jak się mierzy to, czy ktoś jest zintegrowany. Czy tym, jak często się je Bockwursty (niemieckie kiełbaski zawierające wieprzowinę) – jest nawet oburzony wytykaniem mu pochodzenia. On jest imigrantem w drugim pokoleniu i nie uważa się za muzułmanina. Nie jest religijny.
– Moim zdaniem nic dobrego nie wyniknie, jeżeli podzielimy ludzi na tych kategorii pierwszej, drugiej i trzeciej. Nigdy w przeszłości nic dobrego to nie przyniosło. Mam nadzieję, że po wyborach do landtagu Saksonii-Anhaltu skończy się ta polityczna mobilizacja dotycząca imigrantów – mówi prof. Hajji.
Nadzieja związana jest też z tym, że AfD i część innych partii mówi o...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

