Atak na NATO czy broń atomowa
Rosja nie wygrywa wojny z Ukrainą, ale nie chce jej przerwać. Nie wiadomo, jak daleko Władimir Putin może się posunąć w próbach podbicia sąsiedniego kraju. Zapewne ta niepewność stoi za niespodziewaną wizytą szefa CIA w Moskwie.
– Jeśli mówimy o wojennej eskalacji, to ona po prostu jest nam niepotrzebna. Dlatego że i tak posuwamy się do przodu (na froncie) – zapewniał rzecznik Kremla.
Nikt mu nie uwierzył. Być może dlatego prezydent Donald Trump nagle wysłał szefa CIA do Moskwy. Ale nikt również nie wie, co na Kreml zawiózł John Ratcliffe i z czym stamtąd wrócił.
– Mogę tylko przypuszczać, że celem tej wizyty było zmniejszenie geopolitycznego napięcia w naszym regionie. A to wprawia mnie w pozytywny nastrój – powiedział o wyjeździe szefa CIA do Moskwy prezydent Litwy Gitanas Nauseda.
Rosja przygotowuje się do ataku na państwa bałtyckie?
Państwa bałtyckie cały czas bowiem żyją w poczuciu zagrożenia rosyjskim atakiem, są też celem różnych prowokacji ze strony Moskwy. – Jeśli Rosja mówi, że chce was zabić, to należy jej wierzyć – uprzedza ambasador Ukrainy w Wilnie Olha Nikitczenko.
Według jednej z wersji szef CIA miał Rosjan przestrzegać przed atakowaniem państw NATO. Jednak najbardziej kompetentny w tych sprawach wywiad Estonii twierdził i twierdzi, że nie ma oznak przygotowywania przez Kreml lądowego najazdu na państwa bałtyckie.
– Nie ma podstaw, by porównywać sytuację Ukrainy pod koniec 2021 r. (tuż przed rosyjskim atakiem na Ukrainę – red.) i państw bałtyckich dzisiaj. Pod...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
