Nawrocki trzecią izbą parlamentu? Zapewniły mu to elity lat 90. XX w.
Ustrojowa hybryda, jaką jest Prezydent RP, ma m.in. pełne prawo do wetowania i składania własnych projektów ustaw. Jego wykorzystywanie dalekie jest od wchodzenia w buty Sejmu czy falandyzacji kompetencji rodem z czasów L. Wałęsy.
Dla jednych paraliżujący słuszne działania władzy „wetomat”, dla drugich – głos rozsądku wobec niedbałego lub wręcz szkodliwego prawa, przygotowywanego przez parlament. Dla nielicznych zaś po prostu człowiek, piastujący niejasną ustrojowo, konstytucyjną funkcję, którą w latach 90. XX wieku ukształtowano jako niezbyt udolną hybrydę modelów prezydenckiego i parlamentarno-gabinetowego. Kim jest Karol Nawrocki, a czym, mówiąc szerzej, pozycja prezydenta w III RP?
Prof. Zoll o Karolu Nawrockim: „Uważa się za trzecią izbę parlamentu”
Narracja o roli prezydenta przeszła w ostatnich trzech latach diametralną przemianę. Z Pałacu odszedł Andrzej Duda, oskarżany przez nieprzychylnych mu o bycie „długopisem” i pozbawionym sprawczości podnóżkiem prezesa, a jego miejsce zajął Karol Nawrocki. Po drodze, jesienią 2023 roku, zmieniła się także władza ustawodawcza. Wówczas okazało się, że prezydent aktywnie stosujący prawo weta i łączący je z prawem do składania własnych projektów ustaw dla tych samych osób jest równym, jeśli nie większym problemem.
Przykładowo, prof. Andrzej Zoll, były prezes TK, zarzucił Karolowi Nawrockiemu coraz mocniejsze wchodzenie w rolę zarezerwowaną dla władzy ustawodawczej.
– Mamy do czynienia z bardzo...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)