Złoto wreszcie złapało wiatr w żagle? Otoczenie zaczęło sprzyjać zwyżkom
surowce | Po styczniowym rekordzie i rozczarowujących siedmiu miesiącach kruszec znów zaczął zyskiwać
Ci inwestorzy, którzy na początku roku uwierzyli w siłę złota, mają prawo czuć się nieco zawiedzeni. Zapowiadało się jednak inaczej. 29 stycznia za 1 uncję kruszcu płacono rekordowe 5595,47 dol., czyli o 29 proc. więcej niż na początku stycznia. Kolejne miesiące okazały się jednak kiepskie dla złota. Na przełomie lipca i sierpnia jego cena spadła poniżej poziomu 4000 dol. za uncję. Sierpień przyniósł jednak nadzieję. Cena złota odbiła się, przekraczając poziom 4500 dol. za uncję. Była ona wówczas zaledwie o kilka procent wyższa niż na początku roku. Czy jednak może ona jeszcze pójść wyżej?
Korekta i odbicie
– Ostatnie miesiące były dla złota słabe przede wszystkim dlatego, że rynek zbyt szybko wybiegł do przodu. Po rekordzie ze stycznia, powyżej 5,5 tys. dol. za uncję, przyszła realizacja zysków. Jednocześnie inwestorzy zaczęli wyceniać wyższe stopy w USA na dłużej. Wzrost realnych rentowności obligacji i mocniejszy dolar podniósł koszt trzymania aktywa, które nie wypłaca odsetek. Do tego doszły odpływy z funduszy ETF oraz powrót apetytu na akcje. To była korekta po bardzo mocnym rajdzie, a nie rozpad długoterminowych fundamentów złota – mówi „Rzeczpospolitej” Marcin Wenus, prezes zarządu Fundacji Invest Cuffs.
Choć...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)