Patostreaming. Był w internecie, jest w kodeksie
Patostreaming to już przestępstwo. W niedzielę 23 sierpnia weszła w życie nowelizacja prawa karnego, która ukróci działania pato-twórców.
Na czym polega kodeksowy patostreaming? Mówiąc krótko: na demonstrowaniu przemocy i poniżania innych osób. Zgodnie z literą prawa: na publicznym rozpowszechnianiu w internecie treści przedstawiających przestępstwo godzące w dobra osobiste człowieka, przemoc wobec zwierzęcia lub poniżające traktowanie innej osoby, nawet za jej zgodą. Chodzi o treści emitowane w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.
Przesłanka mówiąca o rozpowszechnianiu popełnienia przestępstwa nie budzi wątpliwości. Skoro czyn jest karalny, to tym bardziej jego rozpowszechnianie na nagraniu lub, co gorsza, na żywo, zasługuje na karę. Podobnie jest z przemocą wobec zwierzęcia naruszającą obowiązujące przepisy: epatowanie przemocą działa demoralizująco na widzów.
Patostreamerzy bardzo często dobrowolnie zgadzają się na udział w patologicznym show, by wspólnie zarabiać na rozpowszechnianiu filmików przedstawiających wulgarne, obsceniczne, kontrowersyjne...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)