Salon na lagunie
Salon na lagunie
Magia Wenecji to jedyne w swoim rodzaju połączenie wody, światła i kamieni
Przyjeżdżających do Wenecji zwykle najpierw ogarnia zachwyt, potem nostalgia i pragnienie, aby z miastem, które jest ginącym cudem świata, pozostać sam na sam. Mało realne. Wenecję zalewa każdego roku nie tylko aqua alta, "wysoka woda", ale i tłum turystów z wszystkich kontynentów.
Sześć dzielnic zwanych siestieri, 160 kanałów, 400 mostów, 75 czynnych kościołów, pałace, muzea i galerie - wszystko to zajmuje powierzchnię zaledwie 550 hektarów. W dawnych wiekach, w okresie rozkwitu Najjaśniejszej Republiki Weneckiej, było tu około stu tysięcy mieszkańców, rekord miasto osiągnęło w roku 1951 - 174 tysiące, dziś żyje tu niecałe 64 tysiące ludzi. Każdego dnia dojeżdża ze stałego lądu do pracy ok. 20 tysięcy osób, zatrudnionych głównie w sektorze turystycznym.
Gondole, śmieciary i karetki pogotowia
Wszelkie podróże kończą się na stacji kolejowej Santa Lucia albo na Piazzale Roma, w ostatnim punkcie, do którego mogą dojechać autobusy i samochody. Dalej trzeba ruszyć pieszo albo płynąć kanałami, tramwajami wodnymi vaporetti czy nieco szybszymi motoscafi. Na...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
