Niegrzeczne dziecko Londynu
Trener Barcelony Frank Rijkaard na pewno mówił swoim piłkarzom przed meczami z Chelsea, że przy dośrodkowaniach mają szczególnie uważać na Johna Terry'ego (na zdjęciu w objęciach kolegów). Takie bramki jak ta, która przesądziła o awansie londyńskiego klubu, to znak firmowy 24-letniego obrońcy. Od niedawna, bo wcześniej kojarzono go głównie z wybrykami...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)