Zamek jak z obrazka
Na Wzgórze Przemysła wejść można z kilku stron. "Mons castrensis", pisano dawniej, Góra Zamkowa. To tam właśnie stał zamek. Pozostały z niego resztki niedające pojęcia o oryginalnym wyglądzie. Skromne opisy też niewiele pomagają. Wiadomo, że była to budowla niezbyt wielka: wzgórze było ciasne do tego stopnia, że mieszkalna wieża zamkowa znalazła się... poza obronnymi murami.
Dzisiejszy "Zamek", jak poznaniacy nazywają dwupiętrowy budynek kryty łamanym dachem z mansardami, jest niepozorny. Oglądany z okolicznych ulic - Franciszkańskiej, Zamkowej, Marcinkowskiego, Ludgardy - nie wyróżnia się niczym specjalnym: dom na wzgórzu, nic więcej. - Wypytywaliśmy mieszkańców, uważają, że jest to miejsce...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
