Dzikie pola, puste wsie
Ostatni raz było tak źle, gdy Rosja zmagała się z najazdem hitlerowskich Niemiec. Na Ukrainie pamięcią trzeba sięgać jeszcze wcześniej: do czasów siłowej kolektywizacji z lat 30., w wyniku której zginęło nawet 10 milionów osób.
Tym razem powody demograficznego załamania są na pierwszy rzut oka mniej spektakularne. Ale trawią naszych wschodnich sąsiadów wyjątkowo długo. I z każdym rokiem w coraz większym stopniu.
Rosja: coraz mniej uciekinierówOd 1992 roku, kiedy ludność Rosji osiągnęła szczytowy punkt (149 mln), liczba mieszkańców kraju zmniejszyła się o przeszło sześć milionów. Hekatomba byłaby o wiele większa, gdyby nie masowy powrót Rosjan do ojczyzny z republik powstałych po rozpadzie Związku Sowieckiego. Ale ta pula przyjezdnych...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)


