Parady Równości i Tradycji
Organizatorzy Parady Równości są zdecydowanie bardziej pewni siebie niż dwa lata temu, gdy po raz pierwszy prezydent Warszawy Lech Kaczyński powiedział stanowcze "nie" dla demonstracji gejów i lesbijek. Wtedy zorganizowali tylko Wiec Wolności przed siedzibą urzędu na placu Bankowym. Rok później parada szła ulicami miasta, mimo zakazu prezydenta.
- Paradoksalnie, gdyby nie te zakazy, nie mielibyśmy dziś tylu korzystnych dla nas wykładni prawnych. Dziękujemy prezydentowi Kaczyńskiemu - mówią organizatorzy Parady Równości.
W tym roku, po dwuletniej przerwie, mają szansę manifestować legalnie.
Przy jednym stole nie siedliStołeczni urzędnicy skłaniają się, by dać zgodę wszystkim. I na Paradę Równości, i na kontrmanifestację...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

