Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Nałkowska w laboratorium Spannera

14 października 2006 | Plus Minus

TAK BYŁO Nałkowska w laboratorium Spannera

Gdy cichły echa frontu przetaczającego się na Zachód, w pierwszych dniach lutego Zofia Nałkowska na kartach "Dzienników" snuła analogie pomiędzy wyzwoleniem w roku 1918 i nadchodzącymi przemianami w roku 1945. Rozpatrywała przyszłość z obawą przed możliwą gwałtownością i z nadzieją na łagodność procesu odradzania się państwa polskiego. Była jednak pewna, że o ile po 1918 roku nastąpił regres ustrojowych form istnienia, "stopniowe zwijanie chorągiewek", o tyle "tu rozwój pójdzie po linii ich rozwijania".

Propozycja, z jaką w tych dniach przybył do Adamowizny pod Grodziskiem Mazowieckim Jerzy Borejsza, dotyczyła dwóch wyzwań: udziału Nałkowskiej w budowie socjalistycznego państwa - łączącego się z jej wyjazdem do Łodzi, wejściem do Krajowej Rady Narodowej oraz do redakcji "Kuźnicy", a ponadto - rozrachunku z wojenną przeszłością w ramach planowanej komisji badającej zbrodnie hitlerowskiej. Rekonwalescencja po ciężkim zapaleniu oskrzeli zmusiła Nałkowską do odłożenia wyjazdu do Łodzi o kilkanaście dni. Autorka "Węzłów życia" - oddanych wtedy do druku w odcinkach na łamach "Odrodzenia" - do propozycji odniosła się w lakonicznym zdaniu: "Borejsza proponuje, bym była prezesem komisji do badania zbrodni w Oświęcimiu" (Zofia Nałkowska, "Dzienniki 1945 - 1954", oprac....

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Brak okładki

Wydanie: 3967

Spis treści

Ekonomia i rynek

Zamów abonament